Przewodnik po Rzymie – co, gdzie i kiedy?

Lecisz na kilka dni do Rzymu? Chcesz zwiedzić jak najwięcej i to nie tylko tych „oczywistych” atrakcji? Ten wpis jest dla Ciebie.

Dzień #1 – przylot popołudniu i krótkie rozeznanie

Rzym Ciampino – lotnisko, z którego najczęściej rozpoczynamy przygodę z rzymskim cesarstwem 😉. Nasze, wynajęte mieszkanie było w okolicach stacji metra Cornelia (ok. 4 km od Watykanu). Po sprawdzeniu możliwości dojazdu (już w Polsce) wybrałyśmy standardowe środki transportu, czyli autobusy. To był błąd. Zwłaszcza, że przyleciałyśmy w godzinach popołudniowych a Rzym zamienił się w jeden wielki, niekończący się korek. O ile połowę trasy pokonałyśmy w miarę sprawnie, to przesiadka nas opóźniła o blisko godzinę! Autobus, który miał przyjechać nie pojawił się. Próbowałyśmy porozumieć się z kierowcami po angielsku, ale kilka patrzyło na nas tylko wielkimi oczami i śmiało się w twarz, twierdząc, że mówią tylko po włosku. Pan z kiosku pokierował nas zupełnie w inną stronę. Do tej pory nie wiem, czy złośliwie czy dlatego, że nie rozumiał. Po 20 minutach kręcenia trafiłyśmy na właściwy przystanek a autobus pojawił się owszem, ale na przystanku obok. Czemu? Nie mam pojęcia. Wsiadłyśmy i ruszyłyśmy w niekończącą się podróż. Droga z lotniska do mieszkania według planu miała zająć nam 1h 30 min, skończyło się na prawie 3h!.

Ciemno, ale wcześnie. A więc sklep i Watykan!

Na terenie Rzymu są sklepy 24h, ale jest ich znaczna mniejszość. Jeżeli przylatujecie popołudniu pamiętajcie, że większość marketów zamyka się o ósmej wieczorem. Ze względu na to, że do Watykanu miałyśmy niespełna 4 km piechotą ruszyłyśmy na nocne zwiedzanie. No powiem Wam, że takiego stracha nie miałyśmy dawno. Szłyśmy we trzy. Jedna za drugą, bardzo wąskimi chodnikami, w ciemnych ulicach. W innych europejskich miastach mi to nie przeszkadzało. Ale w tym czułam wyraźny niepokój. Szybkim marszem dotarłyśmy na Plac Świętego Piotra. Powiem szczerze, mogłabym tam stać i stać. Magia, tajemnica i wewnętrzna moc. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale to się czuje. Minuty mijają bezszelestnie. Niezmącona chwila trwa. Chciałoby się powiedzieć – „życzę sobie, by trwało to wiecznie”. Polecam. Każdemu, bez względu na to, jaką wiarę wyznaje i czy w ogóle.

Informacje praktyczne: bilety do komunikacji można kupić w biletomatach na lotnisku. 1,50 euro kosztuje bilet 100 minutowy, który upoważnia do przejazdu dowolną liczbą środków naziemnego transportu, jednym przejazdem metra lub pociągiem. Jeżeli planujemy podróżować więcej są dostępne również opcje dobowe 6 Euro i tygodniowe 24 Euro. Rekomenduje mieć drobne, dwukrotnie nam się zdarzyło, że nie było opcji zakupu biletu banknotem o nominale 10 Euro.

#Dzień 2

Piazza del Popolo, Piazza di Spagna, Piazza Barberini, Fontanna di Trevi, Panteon, Plac Wenecki, Musei Capitolini, Ołtarz Ojczyzny, Wyspa Tiberina, Zamek św. Anioła

Powyższe atrakcje są oddalone od siebie o kilkaset metrów. Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od stacji metra Flamino, wychodząc na powierzchnie znajdziemy się na placu del Popolo. Później po kolei zwiedzamy tradycyjne, rzymskie punkty. Od placu hiszpańskiego, gdzie u szczytu schodów znajduje się prywatna szkoła z pięknym widokiem na centrum, po fontannę Trzech Żywiołów doskonale znaną fanom Browna aż po Panteon, Muzeum Capitoliniego i Ołtarz Ojczyzny. Większość z wymienionych zabytków można zobaczyć bezpłatnie, z wyjątkiem Muzeum Capitolini, Ołatarza Ojczyzny (niektóre pomieszczenia są płatne) i Zamku św. Anioła. Wejście do Panteonu jest darmowe.

Wyspa Tiberina jest ciekawym miejscem na spacer. Prowadzi do niej most nad rzeką Tyber, która nie zalicza się do najczystszych ani do najbardziej spokojnych. Zamek św. Anioła natomiast jest przepiękny nocą. Od głównego wejścia widać również oświetlony Watykan. Podwójna moc.

#Dzień 3

Watykan, Katakumby, Wzgórze Palatyn, Koloseum, Termy Karakalli

Watykan za dnia wygląda zupełnie inaczej. Szczerze polecam wybrać się tam również, gdy jest jasno. Bazylikę można zwiedzić za darmo, ale niestety, przyszłyśmy za późno i musiałybyśmy czekać kilka godzin, aby wejść do środka. Bilet do muzeum Watykańskiego można kupić przez Internet, dzięki temu ominiemy cały proces oczekiwania w baaardzo długiej kolejce.

Katakumby św. Kaliksta zwiedza się z przewodnikiem ze względu na łatwość zgubienia się w podziemnych korytarzach. Zwiedzającym udostępnione jest 900 metrów z 12 km korytarzy! Jak poinformowała nas przewodnik, pozostałe tunele są niebezpieczne, zalane wodą i nie otwierane od wielu, wielu lat, więc nadal znajdują się tam kości pochowanych. W udostępnionej części widziałyśmy ślady pozostawione przez złodziei – wycięte fragmenty malowideł. Podobno rozkradzione zostały również kości, które według legend miały przynosić pomyślność. Bilet kosztuje 12 Euro, przed udaniem się na zwiedzanie warto sprawdzić godziny otwarcia, ponieważ w ciągu dnia jest dwugodzinna przerwa.

Wzgórze Palatyn znajduje się w pobliżu stacji metra Koloseum. Z naszego doświadczenia radzimy najpierw udać się na wzgórze, które jest miejscem najstarszej osady rzymskiej. Ze szczytu rozciąga się również przepiękna panorama na całe miasto. Do kas nie było dużych kolejek, bilet kosztuje 12 Euro i obejmuje wstęp na wzgórze, do Koloseum i do Forum Romanum. Na zwiedzanie wzgórza warto przeznaczyć sobie co najmniej 3 godziny. Do Koloseum radzimy udać się jakąś godzinę przed zamknięciem. Zamiast stać kilku godzin, czekałyśmy 5 minut 😉. Zwiedzanie też odbywa się bez tłumów, więc na spokojnie można chłonąć energię z tej niezwykłej architektury. Przyznam, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do wchodzenia na teren Koloseum, ale naprawdę zewnątrz i w środku to dwa różne światy! Wielkie wow!

Na zakończenie dnia odwiedziłyśmy Termy Karakalli, niestety nie załapałyśmy się na zwiedzanie. Ale widok ptaków krążących nad ruinami – Hitchcock by nie pogardził takim klimatem.

Informacje praktyczne

Koloseum warto zwiedzać tuż przed zamknięciem, unikamy tłumów i długiego oczekiwania w kolejce. Bilet najlepiej kupić w kasach przy wzgórzu Palatyn – koszt 12 Euro – bilet upoważnia do wejścia na wzgórze, do Koloseum i Forum Romanum.

Przy Koloseum jest stacja metra Colloseum. Termini jest stacją łączącą wszystkie linie metra, przesiadając się do pociągu innej linii, nie musimy przechodzić ponownie przez bramki.

#Dzień 4

Ostia, Ostia Antica

Być w Rzymie i nie pojechać nad morze? O nie! Tak nie można. W Ostii przy stacji Cristoforo Colombo zlokalizowana była meta półmaratonu, ale wybrałyśmy się tam ponownie innego dnia. Zanim obejrzałyśmy przepiękny zachód słońca nad morzem Tyrreńskim zwiedziłyśmy pozostałości antycznego miasta (stacja Ostia Antica) – wejście 12 Euro. Niestety pogoda nam nie dopisała i w połowie zrobiłyśmy odwrót, ponieważ woda wylewała nam się z butów a ubrania można było wyciskać, łapiąc wodę w litrowe wiadra.

W każdym razie Ostia Antica zajmie Wam dobre kilka godzin. My spędziłyśmy dwie i doszłyśmy dopiero do połowy.

Informacje praktyczne

Dojazd do Ostia Antica – metrem do Basilica S.Paolo a następnie w pociąg RL w kierunku C. Colombo. Bilet wstępu 12 Euro, przed wejściem na teren antycznego miasta jest bardzo dobra restauracja. Makaron palce lizać, coś przepysznego. Ceny – danie 9 – 12 Euro. Obsługa przemiła, tworząca iście włoski, rodzinny klimat. Serdecznie polecamy!

Życzymy miłego zwiedzania!

Trackbacks and Pingbacks

Leave a Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?