Jak zaplanować wyjazd w 5 krokach

Planowanie wyjazdu to bardzo istotna i ważna część przy obieraniu kierunku podroży. Po pierwsze da nam poczucie, że jesteśmy dobrze przygotowani na każdą ewentualność a po drugie sprawi, że spędzimy czas tak jak sobie wymarzyliśmy.

Niektórzy z Was czytając ten wpis pewnie myślą sobie – „planować, ale po co? Przecież to urlop trzeba odpocząć!”. Oczywiście, że tak! Zgadzam się z tym i dlatego… wszystko sobie organizuje i obmyślam przed wyjazdem, aby później nie stać przed pięknymi plakatami oraz zdjęciami w informacjach turystycznych i zastanawiać się, co chcę zobaczyć? Ja już to wiem!

#1 planujemy trasę

Bez względu na środek transportu powinniśmy wiedzieć, nawet szacunkowo, o której dojedziemy do celu. Czy będzie to ranek, czy wieczór. Dzięki temu sprawniej ułożymy sobie plan np. na znalezienie noclegu, zjedzenie posiłku, wypakowanie się, czy rekonesans po okolicy.

#2 pogoda pod lupę

Warto wziąć pod uwagę deszczowe dni, słoneczne i upalne. Na ich podstawie łatwiej będzie przesuwać lub modyfikować plan odkrywania nowych zakątków. Na dni bardzo upalne – podział zwiedzania w plenerze vs muzea, obiekty zadaszone, czy woda. Na dni deszczowe ta sama zależność. Elastyczność pozwoli nam na cieszenie się z wyjazdu – bez zbędnych frustracji i krzyczenia na pogodę 😊

#3 dokumenty, waluta, ekwipunek

Dowód osobisty, paszport, gotówka i zabezpieczenie na karcie. To wszystko musimy zaplanować. Jeżeli jedziemy samochodem lub uprawiamy sporty ekstremalne dochodzi dodatkowe ubezpieczenie. Wybierając się do krajów poza Europejskich – koniecznie sprawdźmy, czy nie ma obowiązku szczepień.

#4 co lubię?

Internet to miejsce, gdzie można znaleźć wszystko, więc w pierwszej kolejności wyszukajmy perełki danego miejsca, co warto zobaczyć a co omijać szerokim łukiem. Rekomenduję również anglojęzyczne serwisy oraz czerpanie informacji od mieszkańców danego regionu, czyli forma couchsurfingu. Zwiedzanie warto planować tak, aby jednego dnia atrakcje były po drodze i nie wracać tą samą ścieżką, wtedy odkryjemy jeszcze więcej ciekawych miejsc (bardzo często przypadkiem). Kolejnego dnia eksplorujemy inny kierunek również zahaczając o wszystkie planowane atrakcje czy punkty. Dzięki temu unikniemy jeżdżenia „od A do M i od B do Z”.

#5 dobry planer

Teraz można się śmiać, ale nie korzystam z aplikacji, które planują i podpowiadają mi co, gdzie i kiedy. Nie. Korzystam z… Excela 😊. Zaznaczę, że zawodowo nie jestem w nim zakochana, ale w podróżach – uwielbiam! W arkuszu rozpisuje sobie:

– ogólny plan (rozpisane dni, ogólne atrakcje, odległość w km, szacowane koszty ((jedzenie, wejściówki, paliwo itp.))

– szczegółowe dni. Umieszczam w zakładkach, jedna zakładka na dzień. Wygodniej jest się posługiwać tabelą z podziałem na kolumny (aktywność, nazwa miejsca, współrzędne geograficzne, koszt, liczba km z pkt a do b, opis atrakcji, przewidywana ilość czasu).

Średnio planowanie rozpoczynam minimum tydzień przed wyjazdem, dzięki temu pozostawiam sobie jeszcze czas na doprecyzowanie punktów lub załatwienie niezbędnego wyposażenia czy dokumentacji.

A Wy planujecie swoje wyjazdy, czy raczej idziecie na żywioł? 😊

Author: Małgorzata Głódź

 

 

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?